Że obok mnie stoi Emilia. Była tak samo zdziwiona jak ja. Zbiegłyśmy na dół. Wskoczyłam Horanowi na plecy a Em Liam'owi.
-Wy?... wy wszystko słyszeliście.?-Powiedział przerażony Payne.
-Nooo.-Powiedziałam.
-Zrozumiemy jeśli nie będziecie chciały się z nami zadawać ale nie odpychajcie reszty oni są normalni.-Powiedział.
-Zawsze chciałam mieć przyjaciela geja.-Pisneła.
-A teraz mamy nawet dwóch.
-Będziemy chodzić razem na zakupy gadać o chłopakach.-Rozmarzyła się przyjaciółka.
-Mhm.-Powiedziałam z uśmiechem. Cały ten czas byłam na plecach Niall'a.
-To wy nas nie będziecie przezywac od pedałów.-Zapytał Niall.
-No jasne za kogo ty nas masz.?-Zapytałam urażona jego słowami.
-Przepraszam, Nicole w kombinezonie jesteś o wiele cieższa, i nie myślę.-Powiedział wrednie.
-Jak możesz. -Powiedziałam rozpaczająco.-Pójdę do mojego Louisia on mnie nie odrzuci.-Powiedziałam. Em poszła kuchni nadal na plecach Liam'a. Weszłam po schodach na górę. I zaczęłam wchodzić do każdych drzwi. Pierwsze były Zayn'a drugie Mika trzecie Liam'a czwarte Harry'ego i ostatnie dokładnie naprzeciwko mnie Louis'a. Weszłam bez pukania. Louis stał przed lustrem w bokserkach w paski. Przestraszony jak na zawołanie się odwrócił.
-Mmm jaka klata.-Zaśmiałam się.
-Chcesz dotknąć.?-Zaśmiał się Lou.
-Chciałabym ale mój super ekstra kombinezon mi tego nie ułatwi.-Powiedziałam prawie rzecz biorąc nie odrywając wzroku od jego torsu.
-Możemy to zmienić.-Powiedział podchodząc do mnie.
-Innym razem.-Mrugnełam do niego.
-A może taki mały całus.?-Zapytał zadziornie.
-Hahaha ubieraj się.-Powiedziałam dźgając go rękawiczką w brzuch. Tylko że nie oddaliłam palca nadal był przy torsie błękitnokiego. Podniósł mój podbrudek i lekko pocałował mój policzek. Spojrzałam w jego oczy i się zatopilam.
-A co tak właściwie sprowadza cie do mnie.-Zapytał ubierając się. Ja nadal stałam gdzie wcześniej.
-Yy... Jaa... Noo... Zapomniałam-Powiedziałam jąkając się. Boże jak on na mnie działa.
-Mhm.-Mruknął.
-To ja już pójdę.-Powiedziałam szybko wyszłam z pokoju.
****Oczami Louis'a.****
Czyżbym tak bardzo działał na Nicole. Super laska z niej. Można by było kiedyś z tego skorzystać. Moje działanie na nią też można by było wykorzystać.
***Oczami Nicole.***
Kiedy zeszłam na dół zobaczyłam że wszyscy oprócz Louis'a już tam są. Ubrałam buty i wyszłam na dwór. Zobaczyłam że Zayn pali papierosa. Podeszłam do niego.
-Daj mi jednego.-Powiedziałam.
-Jesteś jeszcze nie pełnoletnia.-Powiedział.
-Proszę.!-Zrobiłam 'le oczy kota ze Shreka. On się tylko zaśmiał.
-Na mnie to nie działa.-Powiedział. Zrobiłam jeszcze bardziej. W końcu się skusił i mi dał. Gdy byłam w połowie z domu wyszedł Mike.
-Nicole, co ty masz w ustach wywal to ale już.-Krzyknął.-Zayn on jest nie pełnoletnia.
-No wiem ale ona zaczęła robić słodkie oczy no i uległem.-Zaczął się bronić. Ja tylko zaśmiałam się i poszłam w stronę reszty. Stanęłam obok Emilii która gadała z Harry'm. Naprzeciwko mnie stanął Louis. Chyba nawet specjalnie. Spojrzałam w jego błękitne oczy. No i znów się zatopiłam. Było tak dopóki się na mnie spojrzał i się pięknie uśmiechnął. Nogi miałam jak z waty spojrzałam w bok. Przyglądał nam sie Liam. Uśmiechnęłam się do niego lekko. Odzwajemnił uśmiech.
-Dobra to idziemy.- Powiedział Harry. Szłam w ciszy. Dopóki nie podszedł do mnie Louis i zaczął pchać mnie na śnieg. A ja mu oddawałam. 3 Razy wylądowałam na górce śniegu. A on 2. Już mnie pchał znowu ale tym razem wpadłam na kogoś. Ta osoba miała piękne tęczówki. Zielono-piwne. Szybko wstałam i wyciągnęłam rękę w stronę leżącego chłopaka.
-Hej sorry, nie chciałam na ciebie wpaść.-Powiedziałam uśmiechając się.
-Nie no spoko nic się nie stało. Tom jestem.-Powiedział.
-Haha najpierw Jerry teraz Tom i co jeszcze.-Zaśmiała się przyjaciółka.
-Jestem Nicole a to jest Emilia.-Powiedziałam.
-Idziecie na stok.?-Zapytał. Miałam już odpowiedzieć ale przerwał mi chłopak który podszedł do nas.
-O hej, nazywam się Josh przyjaciel tego tu, a wy.?-Zapytał.
-Nicole a to jest Emilia i tak idziemy na stok.-Powiedziałam.
-No to może pójdziemy razem.
-Niestety ale one idą z nami.-Powiedział Harry który podszedł do nas z Louis'em.
-Ale z przyjemnością pójdziemy z wami.-Powiedziała Em. A jej przytaknełam.
Powiem szczerze że Josh i Tom to świetni chłopcy. Ciągle czułam wzrok Louis'a na sobie. To było krępujące. Kiedy doszliśmy do wypożyczalni. Chłopcy nas dogonili.
-No to widzimy się na stoku.!-Krzyknął Tom. Poszli już w stronę stoku a my do wypożyczalni.
_______________________________________________________________________
Jednak dzisiaj dodałam mam nadzieję że się podoba. <3 :-) liczę na komentarze !!!! :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz