niedziela, 27 stycznia 2013

Rozdział 6

Schodząc na dół usłyszałam jak ktoś chyba Lou i Niall rozmawiają.
-I co podoba ci się Nicky.?-Zapytał Niall.
-No fajna jest.
-Serio.?
-Dobra, okey, jest zajebista.
Pewna siebie zeszłam na dół. Wszyscy już siedzieli. Tylko obok Louis'a było wolne miejsce. Niechętnie tam usiadłam było strasznie mało miejsca. Musiałam położyć głowę na kolanach Louis'a a nogi o poręcz. Widać było że się zdziwił. Ale ja to olałam.
-Nicole, idziemy dzisiaj do SPA .?-Zapytała.
-Mhm, a kiedy.?-Zapytałam.
-No 16.
-Spoko.
Zayn włączył jakiś Horror. Miałam ochotę go zabić. Był na serio straszny. Louis zaczął głaskać mi włosy. Harry przytulał Em. Niall do Liam'a. A Zayn do Mike.
-Nie wchodź tam.!-Mówił Zayn. Dziewczyna w filmie zaczęła otwierać drzwi a tam.... Zjawa. Pisnełam i wtuliłam się w Nogi Lou.
-Cii.-Szepnął Lou nadal głaszcząc mnie po głowie. Po 40 minutach.Kiedy film się skończył. Nadal leżałam w tej samej pozycji.
-Nicole chodź idziemy.-Mrukneła.
-Nie chce mi się tu jest tak wygodnie.-Powiedziałam przyciągając się jak kot.
-No ciekawe dlaczego.?-Zapytała się. Ja się tylko zaśmiałam. Usiadłam i się rozglądnełam. Wszyscy spali oprócz mnie i Em.
-Ej mi się jednak nie chce iść do tego SPA.-Szepnąła.
-Serio.?-Pisnełam cicho.
-No idziemy na zakupy.
Ja tylko westchnełam. Poszłam ubrać kurtkę i buty. Tak samo jak Emilia. Wyszliśmy i zamknęliśmy dom.
-To gdzie teraz.?
-Przed siebie.
I to był jeden wielki błąd. Zabłądziliśmy. Chodziliśmy w kółko.
-Nogi mnie bolą.-Jęczałam.
-Mnie też.
Pytaliśmy się przechodniów ale nikt nam nic nie powiedział.
-Zero zrozumienia na tym świecie.
-Wydarłam się.
Po chwili zaczął padać deszcz, burza i śnieg.
-Aaaaa zimno mi.-piszczałam razem z Emi.
-Ja chcę do domu.!-Krzyknęłam.
-Ej masz telefon.?-Zapytała.
-Nie.-Westchnełam.
-Yhh jestem cała mokra.
-No co ty.?-Powiedziałam sarkastycznie.
-Mam dość.-Powiedziała.
-Kurna musiałaś chcieć iść na te głupie zakupy.-Wrzasnełam.
-Czyli to moja wina, tak.?-Krzyknęła.
-No nie moja.
-A żebyś wiedziała.
-Yhh nie ważne. Przepraszam.
-Ja ciebie też.
Po chwili usłyszeliśmy swoje imiona. Zaczęłam biec wtamtą stronę. Zobaczyłam Louisia,loczka i mojego brata.
-Louis, Harry Mike.-Krzyknęłam szczęśliwa. Zaczęliśmy biec ku sobie. Mike mnie mocno przytulił. Potem wtuliłam się w Louis'a.
-Martwiłem się.-Szeptał mi do ucha. Ja go tylko mocniej przytuliłam. Przyjechali samochodem więc weszliśmy do niego. Mike prowadził. Ją siedziałam na kolanach Lou a przyjaciółka na Harry'ego. Byłam bardzo zmeczona że pochwili zasnełam.
***Oczami Louis'a***
Nicky zasneła. Zacząłem się bujać. Em chyba też zasneła.
-Zasneły.?-Zapytał Mike.
-Tak.-Powiedzieliśmy równo.
-Pewnie się przeziębiły.
-Na pewno są mokre do suchej nitki.
-No właśnie. W tym domku powinny być jakieś leki.
Po chwili dojechaliśmy do domu. Wziąłem Nicole. Na ręce i poszedłem z nią do jej pokoju. Przebrałem ją w pidżame i położyłem do łóżka. Miałem już wychodzić ale usłyszałem jej głos.
-Louiś,  zostań tu ze mną.-Powiedziała.
-Dobrze.-Położyłem się obok niej.
-Zaśpiewaj coś.
Zacząłem śpiewać Truly Madly Deeply. Po chwili zasneła.
__________________________________________________________________________
Strasznie krótki. 7 będzie dłuższy. :* komentujcie !!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz